Jak to czasem z tymi dziećmi bywa lekko nie jest . Pomysły mojej córki która ma nie spełna 2 latka  chwilami mnie przerażają :) A jeszcze bardziej przeraża mnie wizja że od Grudnia będzie jeszcze jedna mała kobietka , która będzie potrzebowała mojej uwagi .

Czy wasz dzień zaczyna się za zwyczaj tak samo? U mnie tylko zmienia się śniadanie :)  Pobudka o 7 , czasem jest szansa na 20-30 poleżenia razem z córką w łóżku . Na hasło siusiu biegniemy na nocnik , no i się zaczyna . Od razu wszystkie lalki są wołane z imienia Ania, Ola ,Zuzia  mimo iż wszystkie wyglądają identycznie ona na prawdę je rozróżnia , oczywiście wszystkie wymienione lalki nie posiadają już ubrań . Podczas gdy Córka się bawi ja biorę się za śniadanie a to łatwe nie jest .  W domu mam niejadka , czasami staję na głowie żeby coś zjadła ,dziś obyło się bez większego kombinowania :) a mianowicie wystarczył chleb i jajka . Tak śniadanie z dzieciństwa mojego męża chleb maczany w jajku i na patelnię . To jest nasza jedna z alternatyw kiedy nic nie chce jeść (chleb z jajkiem i naleśniki) ratują nas z niejednej opresji śniadaniowo – kolacyjnych . Po śniadaniu czas na zabawę misie , lalki , klocki i wszystko co można wyjąć i porozkładać po domu a jeszcze dochodzą kredki i kartki do rysowania :)  Po zabawie i po kilku  łykach mojej już letniej kawy czas na dwór . Mi jako Ciężarówce ciężko się jest zebrać ze wszystkim więc człapiemy się do piasku . Córce do szczęścia wystarczy łopatka , wiaderko i oczywiście kupka piachu , oczywiście to co wymieniłam wystarczy ale po co jak obok ma się cały arsenał z zabawkami (dziadki rozpieszczają) Taczki , wiaderka, miseczki itp. Wiec ja jestem już najedzona zupami , plackami i innymi piaszczystymi smakołykami . Nie obyło się bez wpadek po których była groźba powrotu do domu , moja genialna córka najpierw chciała mi wysypał łopatkę piachu na głowę , niestety nie powiodło się bo wcześniej się zorientowałam o co jej chodzi , no więc jak się nie udało mamie to trzeba było na siebie wysypać . Nie miała bym nic przeciwko gdyby chętnie dawała myć włosy a to jest tragedia , kombinuję jak mogę żeby spłukać jej czuprynę , pod prysznicem na półce nie ma już miejsca na kosmetyki tylko same zabawki ,od piłek po kaczki i konie czasem udaje się spłukać bez większej histerii . Tak że teraz mam 11:28 i moja kochana łobuziara śpi od 30 minut . Ja mam czas na ciepłą nawet gorącą kawę i żeby coś naskrobać . Wiem w tym czasie powinnam pozbierać zabawki , posprzątać  ale jako że nie jestem idealna zostawię to na później , inspiruję się do wymyślenia obiadu który również powinien się już gotować a jak na razie nie mam na niego pomysłu :/ . Tak że udanego dnia kochani ,oby wsze szkraby wykazały się oryginalnością i kreatywnością dzisiejszego dnia a wy uzbrójcie się cierpliwość :) 

IMG_20170807_163343